sobota, 30 czerwca 2012

Rozdział 12 . Wspólne chwile cz.2

- Nie wiesz jak bardzo cię kocham . - szepnął mi do ucha Liam .
- Kochanie , nie mamy teraz czasu na igraszki . Musimy iść do studia .
Pół godziny później przekroczyliśmy próg wytwórni . Od razu skierowaliśmy się w kierunku gabinetu Jerry'ego .
- No witam wszystkich . Cieszę się , że widzę was w komplecie . Jestem dumny z waszej dotychczasowej kariery i mam nadzieję , że wszystko się uda  - powiedział Jerry . - Niestety mam dla was złą wiadomość . Nie będę mógł z wami pojechać . Ostatnio mam wiele problemów tutaj , więc poprosiłem mojego bratanka i bratanicę , aby pojechali zamiast mnie .
Nagle drzwi gabinetu otworzyły się , a w nich pojawiły się trzy postacie . Pierwszy był facet w podeszłym wieku , za nim młoda dziewczyna ( trochę starsza ode mnie , chociaż i tak wyglądała jak modelka ) i chłopak...
 - Poznajcie mojego brata Jareda i jego dzieci Sophie i Nathana . - powiedział Jerry .
- Jerry ! Czemu nie powiedziałeś , że jesteście spokrewnieni ? - mówił Louis . - Cześć Nathan ! Dawno się nie widzieliśmy . Właśnie myśleliśmy niedawno nad tym , aby ty i twój zespół zaśpiewali z nami piosenkę ...
- Nie chciałem , żebyście wiedzieli o tym . Tak naprawdę nikt nie wiedział , że mam na nazwisko Sykes . A teraz niestety muszę was pożegnać , ponieważ czekają na mnie ważne sprawy . Będę czekał z niecierpliwością na wasz powrót . Do widzenia .
- Cześć Jerry ! - krzyknęliśmy wszyscy chórem .
- Mi też miło was widzieć . - powiedział Nathan .
Przywitał się najpierw z Louis'em , Harry'm , Zayn'em , Liam'em i Niall'em , aż w końcu dotarł do mnie .
- Nie znamy się jeszcze ? - zapytał Nathan .
- Pozwól Nathan , że ci przedstawię Jessikę . Od jakiegoś czasu pracujemy razem . - powiedział Niall .
- Miło mi cię poznać Jessico .
- Jess też śpiewa . - dodał Zayn .
- Czyli odkryliście wschodzącą gwiazdę ? - pytał Nathan .
- No nie zupełnie . Znamy się z Harry'm kilkanaście lat  - odparłam .
Nie mogłam uwierzyć , że ten chłopak stoi tutaj i z nami rozmawia . Od zawsze marzyłam , żeby spotkać chłopaków z zespołu The Wanted , a teraz jeden z nich stał przede mną . Zaczęło mi się kręcić w głowie . Nagle poczułam rękę podtrzymującą mnie z tyłu . Liam widać zauważył , że się chwieję . Byłam mu za to wdzięczna .
- Jess jest ze mną  - powiedział Liam .
- Ahh...szkoda - odparł Nathan .
- Jeżeli myślisz o tym , żeby historia się powtórzyła , to zapomnij o tym . Nie pozwolimy na to . - mówił Harry .
- Ej , chłopaki . Ja tylko żartowałem . Wyrosłem już z tych głupich żartów . Na razie nie szukam przygód - odpowiedział zniechęcony Nathan . - Przepraszam , ale zapomniałem wam przedstawić mojej siostry Sophie i naszego taty . My z Sophie jedziemy z wami .
- A ja muszę pomóc Jerry'emu się pozbierać - powiedział Jared . - No to skoro wszystko ustalone , to może poznacie ekipę , która z wami jedzie .
Wszyscy ruszyliśmy do sąsiedniego pokoju . Tam czekało na nas kilka osób . Na początku przywitała nas nasza stylistka Sara , perkusista Jay i dwóch gitarzystów : Tom i Chris . Później Jared omówił jutrzejszy plan dotarcia na lotnisko i całą drogę . Wieczorem każdy z nas ruszył do swojego domu zmęczony .
- Jess , chyba cieszysz się ,że już jutro piątek ? - zapytał Liam .
- Tak . Strasznie się stęskniłam za wszystkimi .
Leżeliśmy na łóżku , gdy do drzwi zapukał Harry .
- Sorki , ale zginął mi gdzieś telefon . Nie widzieliście go ? - zapytał chłopak .
- A gdzie ostatnio go miałeś ? - zapytałam .
- Dlaczego ludzie tam mówią ? Przecież gdybym wiedział , to bym sobie poszedł i go wziął...zaraz...zaraz...poszedłem do kuchni i tam zostawiłem go na ladzie . Jess jesteś niezastąpiona . Dzięki- powiedział Harry .
Gdy zostaliśmy sami , Liam wybuchnął głośnym śmiechem . Harry często coś gubił . Nagle przyszła mi do głowy pewna myśl .
- O co chodziło z Nathan'em ? Dlaczego Harry tak zareagował ? - zapytałam .
- Wiesz , znamy ten zespół od dłuższego czasu . Na początku nie lubiliśmy się , ale kiedy im zaufaliśmy , Nathan zaczął nam mieszać w głowach i zabierać dziewczyny . To było okropne z jego strony . Po jakimś czasie wybaczyliśmy mu , ale wtedy nasze drogi się rozeszły .
- Teraz nie musicie się chyba go obawiać ? Widziałam , że zainteresował się Sarą . Ona jest przecież wolna .
- Tak , ale bałem się , że jednak będzie próbował podbijać do ciebie .
Zaczęłam się śmiać . Liam myślał , że może dam się skusić . Nie , Nathan nie był w moim typie . Polubiłam go , ale nic więcej . Zresztą miałam już swoją miłość .
- Kochanie , ile razy mam ci powtarzać , że jesteś niezastąpiony ? - pytałam .
- Sam nie wiem . Czasem boję się pójść za głosem serca .
- To przestań się bać . Może trafiłeś na niewłaściwe osoby , które na to nie zasługiwały . Proszę , abyś od teraz szedł tylko za jego głosem .
- Nie wiem co ja bym bez ciebie robił Jess . Gdy cię przy mnie nie było , czułem się taki zagubiony . Myślałem, że nikt mnie nigdy nie zrozumie .  Przy tobie odnalazłem to czego od zawsze szukałem . Teraz wiem , gdzie jest moje miejsce .
Serce biło mi jak szalone . Mówił wszystko szczerze . Już teraz nic przede mną nie ukrywał . Byłam mu za to bardzo wdzięczna . Potrafił się przede mną otworzyć jak nikt inny . Gdyby ktoś nas teraz zobaczył , wyczułby tą miłość , troskę i zaufanie otaczające nas jak wielka bańka , która nigdy się nie zerwie .

1 komentarz: