niedziela, 3 czerwca 2012

Rozdział 9. ,,Mowa jest źródłem nieporozumień... "

Zayn był taki wspaniały . Potrafił porozmawiać ze mną jak nikt inny . Za to mu serdecznie dziękowałam . Po tym jak opowiedziałam mu wszystko , chcieliśmy wrócić do domu . Jednak przeszkodził nam dziwny hałas . Ktoś był w pobliżu . Nie zwracając uwagi na to , że może by niebezpieczny , ruszyłam w jego stronę . Niestety nie zobaczyłam natrętnego podsłuchiwacza , ponieważ zdążył uciec . Zaczęłam się zastanawiać co ten człowiek zdążył usłyszeć z naszej rozmowy , gdy coś przykuło moją uwagę . Pod ławką leżał włączony aparat . Szybko schowałam aparat do kieszeni . A jeśli to był jakiś fotoreporter ? Może lepiej sprawdzić co udało mu się zarejestrować . Nagle poczułam ucisk w żołądku . Wszystkie zdjęcia na aparacie przedstawiały mnie i Liam'a całujących się w wagoniku . Po chwili poczułam , że Zayn stoi koło mnie . Postanowiłam się zapytać chłopaka czy zna może właściciela . Jedno było pewne . Właściciel musiał być w kolejce .
- Przed chwilą znalazłam ten aparat . - powiedziałam .
- Naprawdę ? Coś na nim jest ? Pokaż go .
- Masz .
- Nie jestem pewny , ale to chyba aparat Louis'a . Ciekawe co tu robił Louis ?
- Nie wiem , ale może nam sam powie . Boje się , że dowiedział się tego , czego nie powinien widzieć i słyszeć .
- Mam nadzieję .
Ruszyliśmy pędem do domu . Gdy tylko przekroczyliśmy próg domu , poczuliśmy chłód nocnego powietrza . Rozejrzałam się zszokowana . Wszystko było porozwalane .
- Co tu tak zimno ? - zapytałam .
Jednak nie usłyszałam odpowiedzi . Nikogo nie było w pobliżu . Ruszyłam do pokoju Harry'ego zaciekawiona sytuacją . Tam zastałam oprócz Harry'ego , Niall'a i Louis'a .
- Co tu się stało do cholery ? - zapytałam .
- Liam dostał furii . Wszystko rozwalił , a nas wygonił do pokoju . Teraz siedzi zamknięty w swoim pokoju i nie wpuszcza nikogo . Próbowaliśmy z nim rozmawiać , ale od razu włączył na głos muzykę i nas nie słuchał.
 - powiedział Harry .
- Jest kompletnie załamany . - odparł Niall .
- Dobra . Musimy czekać na jego krok . Nic nie poradzimy na jego zachowanie . Spróbuję z nim porozmawiać .- powiedziałam .
- Tylko uważaj . - poprosił Harry .
Poszłam w stronę pokoju Liam , ale nic nie usłyszałam  .
- Liam . - powiedziałam . - Porozmawiajmy . Proszę cię tylko o to . O te kilka minut rozmowy . Otworzysz drzwi ?
Niestety nie usłyszałam odpowiedzi , ale mogłam uznać za odpowiedź muzykę włączoną na maksa .
- Dobrze . Jak nie chcesz gadać to powiedz , ale wyłącz ten metal , bo nie wytrzymam . - krzyczałam .
Nagle muzyka ucichła . Zawiedziona poszłam do swojego pokoju . Postanowiłam , że napiszę do niego list .

Liam , kochanie !
Proszę , powiedz co się stało . Nie mogę znieść tego , że w żaden sposób nie mogę  ci pomóc . Przepraszam za to , że zostawiłam cię bez słowa , ale musiałam przemyśleć parę rzeczy . Nie wiem co się stało później , ale tak bardzo tęsknię nie mogąc cię przytulic i pocieszyć =(   Przepraszam , że tak naskoczyłam na ciebie tam . Nie chciałam tego , ale pewien idiota złamał mi kiedyś w ten sposób serce . Bałam się po prostu , że ty też to zrobisz . Pamiętaj , że zawszę będę na ciebie czekać , choćby miało to trwać wieczność . Kocham cię =)
P.S: Pisząc ten list przypominają mi się nasze wspólnie spędzone chwile . A szczególnie moment , kiedy cię po raz pierwszy zobaczyłam .


Gdy skończyłam pisać , zaniosłam list chłopakowi . Wsunęłam go w szparę między drzwiami i wróciłam do pokoju . Tam zaczęłam czytać moją ulubioną książkę ,, Pamiętniki Wampirów " . Niestety nie minęło 10 minut , gdy zadzwonił do mnie telefon . Myśląc , że to Liam szybko sięgnęłam po telefon . Moja radość jednak minęła , gdy zobaczyłam numer mojego brata . Chcąc zatrzeć wszystkie podejrzenia , udawałam zadowoloną .
- Cześć Jess . Co tam u ciebie słychać dziewczyno ? - zapytał Taylor .
- Nic szczególnego . Mnóstwo pracy od rana do wieczora . Mam nadzieję , że nie zamęczasz babci , co ?
- Nie , no coś ty . Pomagam jej jak mogę . Nawet gotuję obiad , gdy jej nie ma . A tak szczerze stęskniłem się za tobą .
- Tay , ja za tobą też . Ostatnio kupiłam ci kolejne buty do twojej kolekcji .
- Oooo......Na serio ?
- Tak , chociaż obiecałam , że już nigdy nie kupię ci żadnych .
- Kochana jesteś .
- Ty też . A powiedz co tam w szkole ?
- Nudy , ale wiesz jakoś mam lepsze oceny .
- Naprawdę ? Już się bałam , że zejdziesz na manowce .
- No , ale to wszystko za sprawą Alice , która wpada do nas codziennie i nam pomaga .
Po jego słowach poczułam skurcz w żołądku . Przez ten czas kompletnie zapomniałam o swoich przyjaciółkach , które tam bez przerwy czekają na moją wiadomość . Postanowiłam , że napiszę do nich jutro .
- Pozdrów tam wszystkich ode mnie , dobrze ?
- Jasne .
- Sorki , ale jestem bardzo zmęczona .
- Okay , będę kończyć . Nie mogę się soboty .
- Ja też nie mogę się doczekać , kiedy cię zobaczę .
- Przygotuje dla nas taki wieczór jak kiedyś .
- Super . Naprawdę podobają mi się nasze wspólnie spędzone wieczory .
- To czekam do soboty . Cześć .
- Kocham cię .
Gdy tylko się rozłączył , poczułam się lżejsza . Dawno z nim nie rozmawiałam . Siedziałam chwilę sama , gdy do pokoju wpadł Zayn .
- I co ? Powiedział ci coś ? - zapytał .
Kiwnęłam przecząco głową .
- To z kim rozmawiałaś?
- Z bratem .
- Tak ? Mówił coś ?
- Czeka , aż przyjadę . Szykuje też imprezę .
- Miło z jego strony . Przyda nam się to .
- Też tak uważam . Jednego dnia zrobimy sobie wspólne party , ale następnego dnia będę potrzebowała zrobić ladies party , więc będziecie spać u ojca Harry'ego w domu .
- W końcu normalny męski wieczór . Żadnych dziewczyn .
Obydwoje zaczęliśmy się śmiać .
- Ale najpierw musisz pogodzić się z Liam'em .
Nagle zamilkłam . Nie wiedziałam co miałam mu odpowiedzieć . Też tego chciałam , ale nie wiedziałam czy to realne .
- Jessica ! - krzyknął .
- No dobrze . Postaram się .
- Liam jest głupi i naprawdę z niego jest niezły idiota , ale ...
Nagle usłyszałam trzask drzwi . Odwróciłam się i ujrzałam wściekłego Liam'a .
                                                   * oczami Liam'a .
Po tym jak wszedłem do domu , byłem strasznie wkurzony . Rozwalałem wszystko wokół siebie . Nie mogłem tego wytrzymać . Wszystkie uczucia , które do tej pory ukrywałem , wy eksplodowały ze mnie . Wściekłość , gniew i smutek mieszały się ze sobą jak w mikserze . Nie chciałem by chłopaki na to patrzyli , więc ich wygoniłem . Wiem , że to było podłe , ale musiałem to zrobić . Zamierzałem ich później za to przeprosić . Musiałem ochłonąć , więc po otwierałem wszystkie okna . Świadomy , że niedługo Jessica wróci , poszedłem do swojego pokoju i zamknąłem drzwi na klucz . Po chwili usłyszałem jak do drzwi podchodzi jeden z chłopaków .
- Stary , co się z tobą dzieje ? - zapytał Harry .
- Porozmawiaj z nami . Inaczej nie rozwiążemy problemu . - powiedział Niall .
- Po co w ogóle tam poszedłeś ? - pytał Louis .
Nie chcąc odpowiadać włączyłem radio . Muzyka rozbrzmiewała w domu . Gdy w końcu odeszli od drzwi , wyłączyłem muzykę . Wyszedłem na balkon , aby zobaczyć czy Jessica wraca . Po kilku minutach zauważyłem jak zbliża się z Zayn'em . Szybko ukryłem się w pokoju , aby mnie nie zauważyli . Postanowiłem skończyć z tym , aby nie wpaść w obsesję . Wziąłem pierwszą lepszą książkę i zacząłem czytać . Ledwo skończyłem pierwszą stronę , a usłyszałem  pukanie do drzwi . To była Jessica . Chciałem otworzyć , ale zabrakło mi odwagi stanąć z nią twarzą w twarz . Stanąłem przy drzwiach i nasłuchiwałem co powie , ale nic ważnego nie powiedziała . Chciała , żebym otworzył jej drzwi . Znowu włączyłem muzykę i poczekałem aż odejdzie . Później wróciłem do czytania książki , ale nie mogłem się skoncentrować . Wyszedłem na balkon i obserwowałem biegającą po ogrodzie Roxy . Chciałem zejść i się z nią pobawić , ale po dłuższym zastanowieniu odrzuciłem tę myśl . Nagle usłyszałem szuranie w pokoju . Koło drzwi zobaczyłem leżącą kartkę . Od razu zorientowałem się , że  Jessica napisała list . Pierwsze jej słowa rozśmieszyły mnie , ponieważ tylko raz powiedziała do mnie ''kochanie'' . Jednak z każdą chwilą robiło mi się smutno . Nie sądziłem , że tak ją krzywdzę . Nim skończyłem czytać , popłakałem się .
- Porozmawiam z nią - powiedziałem szeptem . - Nie będę się ukrywał we własnym domu .
Wyszedłem na korytarz , ale nikogo nie było , więc skierowałem się do łazienki . Tam zobaczyłem , że naprawdę wyglądam okropnie . Postanowiłem , że wezmę prysznic  gdy zza ściany dobiegł mnie głos Jessici. Rozmawiała z kimś przez telefon . Niestety jedyne to usłyszałem to , że za kimś tęskni , kocha go i nie może doczekać się ponownego spotkania i powtórzenia wieczoru . Gdy wyszedłem z łazienki , usłyszałem Jessikę rozmawiającą z Zayn'em . Gdy usłyszałem , że chłopak mnie obraża z furią wpadłem do pokoju . Zayn popatrzył się na mnie , a ja zamurowałem go moim piorunującym spojrzeniem .
- Wyjdź - powiedziałem .
Chłopak odwrócił się i posłusznie wyszedł . Skierowałem się w stronę Jessiki , która stała przy łóżku odwrócona tyłem . Chciałem , by patrzyła mi w twarz . Złapałem ją za ręce i popchnąłem na łóżko . Dziewczyna spojrzała się na mnie zszokowana . Chciała się wyrwać z mojego uścisku , ale nie chciałem jej puścić .

                                                        * oczami Jessiki .
Gdy Liam mnie tak trzymał , nie wiedziałam co mam zrobić . Spojrzenie jakim na mnie patrzył unieruchomiło mnie kompletnie . Było takie puste , a za razem takie dorosłe i pełne uczuć . Nagle zobaczyłam to co chciał ukryć . On płakał przez ten cały czas . Po chwili się odezwał .
- Nie wiem co chciałaś powiedzieć przez ten list . - powiedział .
- Kocham cię Liam . - powiedziałam .
Chciałam go dotknąć , ale uniemożliwił mi to całkowicie . Poddałam się kompletnie .
- Nie kłam . Nie chcę tego słyszeć .
- Ale...
- A przede wszystkim nie umawiaj się za moimi plecami . To mnie dobija .
- Ja naprawdę ...
- Nie kłam .
- Ja nigdy ...
- Tak , jasne . Mnie ledwo pozwalasz się dotknąć , a z innymi idziesz spać .
- Jak śmiesz ...
- To ja teraz kłamię tak ? Lepiej zastanów się z kim chcesz być , a nie mącisz wszystkim w głowach .
- Proszę ...
- Te twoje wyznania nie są warte złamanego grosza .
- Liam...
Po tych słowach wyszedł zatrzaskując za sobą drzwi . Byłam zszokowana . Nie wiedziałam co odpowiedzieć . W ogóle nie wiem co on sobie wyobrażał . Nagle poczułam ból w plecach . Wstałam i zobaczyłam znaleziony aparat .
- Cholera jasna! Nie wytrzymam . Muszę się dowiedzieć w końcu co ten aparat ma z tym wszystkim wspólnego. - krzyczałam .
Ruszyłam do pokoju Harry'ego . Zastałam tam wszystkich chłopaków , oprócz Liam'a .
- Słyszeliśmy wszystko . - powiedział Harry .
- Wiem .
- Jess , bardzo ci współczujemy , ale ... - powiedział Niall .
- Dobra , skończcie z tym . Mam do was pytanie .
Wyjęłam z kieszeni aparat i rzuciłam na łóżko .
- Znaleźliśmy go z Zayn'em niedaleko miejsca gdzie rozmawialiśmy . - powiedziałam i spojrzałam się na Lou.
- No to już wszystko wyjaśnione - odparł Harry .
- Dałem aparat Liam'owi , żeby zatrzymał sobie to zdjęcie . - powiedział Lou .
- Nie wiadomo ile podsłuchał z naszej rozmowy , ale mogło to trochę dziwnie wyglądać . - mówił Zayn .
- To jest kolejny dowód , aby nie podsłuchiwać rozmów . - powiedział Niall .
- Chłopaki jest już po północy . Proszę , zostawmy tę sprawę na razie .- powiedziałam i wyszłam z pokoju.
Gdy tylko znalazłam się w swoim pokoju , zaczęłam pakować walizkę . Nie chciałam marnować czasu , a zasnąć też nie mogłam . Gdy miałam już dość pakowania rzeczy , poszłam do łazienki na długą , odprężającą kąpiel .

3 komentarze:

  1. Super jest ten rozdział ! ;P
    Szkoda, że Liam i Jess jest tak trudno się dogadać...
    Mam jednak nadzieję, że się ułoży xd
    Czekam na kolejny ! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. zajebisty rozdział i mam nadzije ze po mniedzy jess a liamem wszyztsko sie ułozy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też ci.ę kocham Liam !!

    OdpowiedzUsuń