Spokojnie siedziałam
sama w kuchni . Aby zabić trochę czasu , zaczęłam chodzić w tą i
z powrotem . Po chwili do kuchni weszła Sophie .
- Jessica ! O której
one miały być ? Powinnyśmy już zaczynać babski wieczór !
- Proszę ,
poczekajmy jeszcze chwilkę . Powiedziały , że utkwiły w korku...
- Okey , ale tylko
chwilkę .
- Dzięki .
- Pewnie chłopaki
dawno już zaczęli imprezkę .
Sophie wróciła do
salonu i zaczęła rozmawiać z moją babcią i Sarą , a ja czekałam
na upragnione...
W tej samej
chwili... ( dom Harry'ego )
- To co robimy ? -
pytał bez przerwy Lou .
- Nie wiem . Ja to
bym coś obejrzał . - odparł Tom .
- To może
striptizerka ? - zaproponował Jay .
- Pojebało cię ?
Mój ojciec niedługo wraca . - powiedział Harry .
- To włącz jakiś
horror . - krzyknął z kuchni Liam .
Po chwili zobaczyłem
go i Chris'a idącego z dużym zapasem alkoholu i jedzenia . Kiedy
Liam zauważył mój wzrok , rzucił w moim kierunku dużą paczkę .
- Nie bój się
Niall . Pomyśleliśmy też o tobie . - powiedział Li .
- Super . - odparłem
widząc całą paczkę żelek .
Film zaczynał się
super , ale trochę przeraziły mnie piski dziewczyn .
10 minut później...
* oczami Jessiki .
Siedziałam
pogrążona w myślach , gdy nagle usłyszałam pukanie do drzwi .
Szybko zerwałam się na równe nogi i pobiegłam w kierunku gości .
Gdy tylko otworzyłam , przyjaciółki rzuciły się na mnie z
uściskami . Bardzo się za nimi stęskniłam .
- Dawno cię nie
widziałyśmy . - powiedziała Emily , kierując się w kierunku
salonu .
- Tak...ja was też
.
Emily była świetną
dziewczyną , ale trochę zwariowaną . Lubiła robić szalone rzeczy
. Następna była siostra Emily - Lily , która była trochę
nieśmiała , kochała zwierzęta . Razem z Emily były bliźniaczkami
. Ostatnia weszła Alice , która rozpromieniła się na mój widok .
- Cieszę się , że
w końcu możemy pogadać - mówiła . - Coś czuję , że dobrze nam
to zrobi .
Była bardzo szaloną
dziewczyną , ale też świetną przyjaciółką . Kiedy
potrzebowałam pomocy , zawsze płynęła mi na ratunek . We cztery
zawsze świetnie się bawiłyśmy i zamierzałyśmy to dzisiaj powtórzyć .
* oczami Niall'a .
Film wcale tak
bardzo nas nie zachwycał . Dużo pisku , krzyku i przemocy . Same
nudy , więc poprosiłem chłopaków o zmianę planów . Najpierw
były szachy i karty . Później Lou zaczął prawdziwą zabawę .
Każdy z nas udawał różne zwierzęta i osoby . Świetnie się
wszyscy bawiliśmy . Nagle do Harry'ego ktoś zadzwonił . Hazza
szybko opuścił pokój i wybiegł przed dom . Siedzieliśmy w ciszy
czekając na powrót chłopaka . Po chwili wpadł do domu uradowany .
-Chłopaki ! Mamy
wolną chatę ! - krzyknął Loczek.
- To co robimy ? -
zapytał się Niall .
- Striptizerka ! -
krzyknął Jay .
- Proszę !
Proszę... - powtarzał ciągle Lou .
- Nooo......okay . -
odparł Harry .
Jay wyjął telefon
i szybko znalazł odpowiedni numer . Ktoś odebrał po trzecim
sygnale . Usługa miała trwać godzinę , a striptizerka miała się zjawić za 15 minut . Jeszcze nigdy żaden z nas ( oprócz Jay'a ) nie
korzystał z niczego takiego , więc było to dla nas nowe wyzwanie .
Wszyscy czekaliśmy z niecierpliwością na dzwonek do drzwi . Ja
przyniosłem zapas jedzenia , co wywołało w chłopakach napad
śmiechu . Spojrzałem na siebie i zobaczyłem , że wyglądam jak
wielki worek jedzenia . Cały byłem oblepiony czekoladą , lodami ,
chipsami i innymi smakołykami . Szybko pobiegłem się umyć . Ale
narobiłem sobie obciachu .
15 minut później...
* oczami Sophie .
- Jessico , co
będziemy robić ? - zapytała Emily .
Po zjedzeniu pizzy i
malowaniu paznokci , przyszedł czas na ubrania . Zrobiłyśmy mały
wybieg i przebierałyśmy się w różne dziwaczne stroje . Emily ,
która była fotografem robiła nam zdjęcia .
- No
dziewczyny...postarajcie się trochę ! - zachęcała Emily . - Alice
! Więcej odwagi !
- No , ale ja nie
mogę . To dla mnie dosyć krępujące .
- Przecież ostatnio
zrobiłaś to . Czemu nie możesz zrobić tego ponownie ?
- No , dobra .
Namówiłaś mnie .
Alice po długiej
próbie namawiania wyszła na wybieg i zaprezentowała śliczną
turkusową sukienkę . Wszystkie zazdrościłyśmy jej .
* oczami Zayn'a .
Nagle usłyszeliśmy
dzwonek do drzwi . Jay jako pierwszy się zerwał i pobiegł w
kierunku drzwi . Po chwili wrócił i ze śmiechu zaczął się tarzać po podłodze . Wszyscy byliśmy ciekawi , co zbudziło w nim
taką reakcję .
- Co się stało ? -
zapytał go Harry .
- Nic...jak
zobaczycie , to padniecie .
- Ale... - zaczął
Hazza .
- Macie zawiązać
wszyscy oczy . - powiedział Jay i podał nam wszystkim czarne ,
aksamitne kawałki materiału .
- Okey . Mam
nadzieję , że to nic strasznego ? - pytał Loczek .
- Nie...
Zawiązałem opaskę
i nagle poczułem się samotny . Siedziałem na kanapie , a obok mnie
Lou , Liam i Harry . Obok na drugiej kanapie siedzieli : Nathan , Tom
, Chris i Niall . Siedzieliśmy tak w ciszy , gdy nagle ktoś włączył
muzykę . Zaczęła lecieć piosenka ,, LMFAO - Sexy And I Know It "
. Nagle usłyszałem Jay'a mówiącego , aby zdjąć opaski . Dostałem
nagłego szoku . W pokoju świeciły się małe diody . Na środku
stało krzesło , a na nim przypięty kajdankami Harry . Koło niego
tańczył mężczyzna przebrany za strażaka . Na początku chciało
mi się śmiać do momentu , gdy strażak podszedł do mnie . Wtedy
mina mi zrzedła . Po chwili zerknąłem na Harry'ego . Okazało się
, że ma nadal opaskę . Mężczyzna podszedł do niego i nagle mu ją
ściągnął . Hazza przeraził się .
- Witaj mój
przystojniaczku ! - krzyknął striptizer i pogłaskał go po
policzku .
- Przepraszam , ale
zaszła chyba jakaś pomyłka . My zamawialiśmy dziewczynę ! -
krzyczał Harry .
- Oj nie przesadzaj
złociutki . Aż tak ci się nie podobam ?
Hary już więcej
się nie odezwał . Na jego miejscu też nie wiedziałbym co powiedzieć . Kiedy piosenka się skończyła , włączyła się
kolejna . Tym razem był to ,, 50 Cent - Candy Shop '' . Strażak
zaczął się o nas ocierać i tańczyć . Moim zdaniem przypominało
to bardziej taniec godowy .
- Jupi...dawaj stary
! Jedziesz z tym koksem ! Mężczyzna zdjął najpierw górę kostiumu
i zaczął chwalić się klatą . Później podszedł do Nialla i
zaczął się przytulać , a za razem wycierać . Poczułem , że zbiera
mi się na wymioty . Zresztą nie tylko mi . Niall po wszystkim
zrobił się czerwony i wyglądał jakby miał zaraz spłonąć .
Później przyszła kolej na dół kostiumu . Nie chciałem na to patrzeć . To był okropny widok . Facet stał w samych slipkach .
Miał ponad 30 lat i był cały owłosiony . Tańczył , dopóki
piosenka się nie skończyła . Na koniec podszedł do Jay'a i
pocałował go w policzek .
- Oooo...tego już
za wiele . - mówił Jay . - Zabieraj manatki i wynocha .
Mężczyzna odpiął
Harry'ego , zabrał wszystkie rzeczy i ruszył w kierunku drzwi , a
Jay ruszył za nim . Nagle usłyszeliśmy trzask i zobaczyliśmy
Jay'a zdruzgotanego .
- Ten szmaciarz
chciał więcej kasy . Wyobrażacie to sobie ?
- Nie , Jay .
Powiedz mi jak to się stało , że zamiast dziewczyny przyszło to
coś ? - pytał Nathan .
- Sam nie wiem .
Baba w telefonie jasno mówiła , że będzie dziewczyna .
- A sprawdzałeś w
internecie co ludzie myślą o tej agencji ?
- Nie . A powinienem
?
- Nooo...raczej .
Jay wyjął telefon
i zaczął szukać . Okazało się , że ta agencja robi już tak od
kilku lat . Zamiast dziewczyny przysyła faceta , a zamiast faceta -
babę .
- Następnym razem
najpierw sprawdzam wszystko - zapewniał Jay .
- Mamy taką
nadzieję . - odparł Liam .
Gdy mieliśmy już dosyć , Harry zaproponował , aby wszyscy się przewietrzyli .
- Świerze powietrze
dobrze nam zrobi . - powiedział Hazza .
Wszyscy ruszyliśmy
w stronę ogrodu .
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej ! No i jest kolejny rozdział ;) Przepraszam , że tak długo , ale nie miałam weny . Następny już wkrótce...



Dobre to jest!
OdpowiedzUsuńNie czytam wszystkiego i wapdam od czasu do czasu, ale akurat trafiłam na świetny rozdział :D
Kocham <333
Niall's wife :)
Tym striptizerem to mnie rozwaliłaś Xd!
OdpowiedzUsuńBiedny Hazuś ...
Pusty Jay i Louis ...
BOSKI ROZDZIAŁ !!! <33333