* oczami
Harry'ego .
Siedzieliśmy tak w
ciszy , gdy nagle Louis podszedł do mnie . Spojrzał na mnie smętnym
wzrokiem .
- Lou , nie za dużo
już na dzisiaj wrażeń ? - zapytałem .
- Ciekawy jestem co
robią dziewczyny .
- Co masz na myśli
?
- Możemy się zakraść pod dom i posłuchać o czym gadają .
- No nie wiem...może
najpierw spytaj reszty co sądzą o tym pomyśle .
- Jesteśmy na tak !
- krzyknął Nathan .
- To ruszamy .
Gdy znaleźliśmy
się blisko domu , rozdzieliliśmy się na dwie grupy . Jedna miała pójść z jednej , a druga z drugiej strony . To ułatwiło nam znalezienie dziewczyn . Siedziały w pokoju z balkonem na pierwszym
piętrze . Dobrze , że pokój znajdował się od strony ogrodu .
Schowaliśmy się w krzakach i czekaliśmy , aż się coś wydarzy .
* oczami Jessiki .
- Hej , dziewczyny .
Co powiecie na małą bitwę na poduszki ? - zapytałam .
Wszystkie spojrzały
na mnie i po chwili uśmiechnęły się .
- Zgoda . - odparła
Sophie .
Wszystkie szybko
chwyciłyśmy po jednej poduszce . Ja uciekłam i schowałam się za
łóżko . Emily zamachnęła się i poduszka poszybowała w
powietrzu , przelatując koło jej twarzy . Przestraszona Alice
zaczęła goni uciekającą Emily . Gdy w końcu ją dopadła ,
zaczęła ją okładać poduszką . Na to zareagowała Lily , która
rzuciła poduszkę w plecy Alice . Ta się wkurzyła i ganiała nas
po całym domu . W kuchni chwyciłam miskę popcornu i czekałam na
okazję wysypania zawartości na którąś z dziewczyn . Do kuchni
wbiegła Sophie , więc to była dobra okazja . Cały czas trzymała
się z boku . Po chwili zawartość miski znalazła się na
dziewczynie . Popatrzyła na mnie i już byłam gotowa do ucieczki .
Szybko przemknęłam koło niej i pobiegłam w stronę schodów .
Sophie była niedaleko i trzymała w ręku małą paczuszkę . Nagle
zobaczyłam małe pociski lecące w moją stronę . To były groszki
czekoladowe , które dość szybko jej się skończyły . Rozejrzałam
się dookoła i przeraziłam się . Cała podłoga w przedpokoju i
trochę też w salonie była pełna tych kulek . Na górze słyszałam
, że toczył się zaciekły pojedynek . Lily , a za nią Emily i
Sara zdyszane zbiegły po schodach i zaciągnęły nas do salonu .
- Nadchodzi ! -
krzyknęła Emily i nic więcej nie dodała .
* oczami Alice .
Przez cały czas
udawałam , że jestem wkurzona na dziewczyny , ale tak naprawdę
świetnie się bawiłam . Wszystkie przede mną uciekały . Jednak po jakimś czasie straciłam Jessicę i Sophie z oczu . Nie pozostało mi
nic innego jak pokonanie pozostałej trójki . Znalazłam je w jednym
z pokojów na piętrze . Wszystkie schowały się w dość pojemnej
szafie . Tylko otworzyłam drzwiczki , dziewczyny wybiegły z niej
jak poparzone . Zbiegłam za nimi po schodach i ruszyłam w stronę
salonu , gdy nagle straciłam równowagę .
* oczami Jessiki .
To było straszne .
Siedziałyśmy w salonie , gdy nagle zobaczyłyśmy Alice biegnącą
w naszym kierunku . Poślizgnęła się na tych kulkach i przeleciała
prawie pół metra lądując na kanapie .
Przestraszona
podbiegłam zobaczyć , czy aby na pewno nic jej się nie stało .
- Alice ! Alice !
Jesteś cała ?
Dziewczyna przez
chwilę się nie ruszała , gdy nagle gwałtownie wstała .
Zaskoczona tym nagłym odruchem cofnęłam się do tyłu , sama się
potknęłam i usiadłam na pupie . Alice widząc moją minę zaczęła
się głośno śmiać . Wszystkie rozbawione tą sytuacją zaczęłyśmy wariować . Później postanowiłyśmy zostać w salonie .
Siedziałyśmy w ciszy i czytałyśmy różne gazety . Tylko Lily
siedziała i wyglądała przez okno . Nagle podeszła do mnie i
szepnęła mi do ucha , że w ogrodzie coś się rusza . Podeszłam
do okna i zaczęłam obserwować wskazany przez Lily kierunek .
Wróciłam na kanapę do dziewczyn i poinformowałam ich o tym , że
chłopaki chyba nas obserwują . Po chwili usłyszałam wibracje
mojego telefonu . To ojciec Harry'ego do mnie dzwonił .
- Cześć Jessiko .
Przepraszam , że ci przeszkadzam...
- Ale naprawdę nic
się nie stało .
- Wracam dopiero
jutro wieczorem , więc chciałbym żebyś dopilnowała chłopaków .
- Niech się pan nie
martwi . Dom stoi nadal cały .
- Tak , wiem . Ale i
tak chciałbym , żebyś miała na nich oko .
- Nie ma sprawy .
- To do zobaczenia
jutro .
- Do widzenia .
Dziewczyny czekały
, aż coś im powiem . Potem postanowiłam się upewnić czy chłopaki
naprawdę nas obserwują , więc zadzwoniłam do Harry'ego . Po
pierwszym sygnale podeszłam do okna i zobaczyłam między krzakami
blask . Zaśmiałam się cicho .
- Hej . Co chciałaś
?
- Hej . Przed chwilą
dzwonił do mnie twój ojciec . Pomyślałam sobie , że jutro rano
pewnie nie będziecie na siłach , żeby zrobić śniadanie . Niech
każdy z was napisze mi SMS-a co by chciał zjeść .
- Okey . Ale z
jakiej to okazji ?
- Kocham cię Harry
i te twoje pytania . Powinieneś się cieszyć , a nie zniechęcać
mnie . Powiedz Liam'owi , że jeszcze o nim nie zapomniałam , a tym
bardziej o niespodziance , którą dla niego zaplanowałam .
- No dobra . Pa .
- Pa .
Zadowolona schowałam
telefon do kieszeni . Usiadłam koło Alice i zaczęłam mówić
dziewczynom o moim planie .
* oczami Lou .
Kiedy Harry skończył gadać przez telefon , opowiedział nam o propozycji Jess . Była
bardzo kusząca , więc wszyscy postanowiliśmy z niej skorzystać .
Wyjęliśmy telefony i zaczęliśmy pisać . Dopiero , gdy skończyłem
zorientowałem się , że coś jest nie tak . Dlaczego Jess sądzi ,
że nie będziemy na siłach ? Nie wiem . Zerknąłem na dom .
- Harry , dziewczyny
zasłoniły firanki , więc może podejdziemy bliżej ? - zapytałem
.
- Dobra .
Wszyscy odrętwiali
wstaliśmy i ruszyliśmy w kierunku domu . Weszliśmy na taras i
nasłuchiwaliśmy . Rozmowa dziewczyn była bardzo głośna .
- Jessica , co
sądzisz o chłopakach ? - pytała Sara .
- No...to bardzo
zgrana ekipa . Naprawdę . Są pozytywnie nastawieni , ale mają
jedną wadę . - odpowiedziała Jess .
- Jaką ?
- Są strasznymi bałaganiarzami .
- A co sądzisz o
Lou ? Ja uważam , że jest bardzo fajny . - pytała dalej Sara .
- Jest najbardziej
pokręcony z całej grupy .
- To wariat . -
dodała Sophie .
- A ty Alice ?
- Fajnie się ubiera
.
- A ty Lily?
- Jest zabawny .
- Teraz Emily .
- A ja uważam , że
jego charakter jest naprawdę super . Dla mnie byłby świetnym
kąskiem .
- Oj bałabym się
tego duetu . Szalejesz za nim od kilku lat . Już boję się waszego
pierwszego spotkania , a co dopiero mówić razem . Oboje jesteście
pokręceni ! - odparła Jess .
Nagle poczułem , że
chłopaki się na mnie patrzą . Mimo woli zrobiłem się cały
czerwony . Nie wiedziałem co mam o tym sądzić . Postanowiłem , że
jutro muszę porozmawiać z tą dziewczyną . Może naprawdę do
siebie pasowaliśmy ? Po chwili dziewczyny ciągnęły dalej rozmowę
.
- A co z twoim
chłopakiem ? Dla mnie ma naprawdę świetny głos . - pytała Sara .
- Oj...dużo bym
powiedziała . Chociaż nie jest tak rozrywkowy jak reszta chłopaków
to ma w sobie to coś . Sądzę , że łączy nas coś więcej niż
tylko więzi chłopak-dziewczyna .
- Naprawdę ?
- Tak...chociaż
żadne z nas nie ma odwagi się do tego przyznać . A co do oceny to
Liam jest naprawdę śliczny . Żebyście zobaczyły jego nagie ciało
w świetle księżyca . Naprawdę widok bezcenny .
- Oj , kobieto .
Widzę , że między tobą a nim jest naprawdę gorąco . Ale dajmy
też szansę wypowiedzieć się innym . Może ty Sophie ?
- Podoba mi się
jego charakter . Jest naprawdę męski .
- Wow . Może teraz
Alice ?
- Podobały mi się
jego włosy zanim je ściął .
- Teraz Emily .
- Liam ma ładny
uśmiech .
- A ty Lily ?
- Jest bardzo
pociągający .
Spojrzałem na
Liam'a . Wiedziałem , że jest pogrążony w swoich myślach .
Pewnie myślał o Jess...
- Może teraz Niall
. Moim zdaniem jest świetnym przyjacielem . A ty Lily ?
- Jest naprawdę
cudowny . I te jego oczy...
- Jest śliczny...
- Sophie ?
- Jest słodki .
- Alice ?
- Jest bardzo
uzdolniony .
- Jessica ?
- Ma śliczny głos
.
Teraz moje
spojrzenie powędrowało w kierunku blondyna . Siedział cały
purpurowy . Śmiesznie to wyglądało przy jego jasnych włosach .
Myślałem , że zaraz zemdleje z wrażenia .
- Przejdźmy może
do Zayna . Uważam , że jest naprawdę ładny . Em ?
- Ładne ma oczy .
- Sophie ?
- Jest męski w stu
procentach . Niezłe ciacho . Chętnie bym się z nim spotkała .
- Lily ?
- Jest piękny .
- Jess ?
- Przede wszystkim
jest świetnym przyjacielem . Fakt . Jest bardzo przystojny i gdybym
nigdy nie spotkała na swojej drodze Liam'a , to wybrałabym jego .
- Alice ?
- Jest bardzo fajny
.
Spojrzałem na
Liam'a i Zayn'a . Wiedziałem , że słowa wypowiedziane przez
dziewczyny zrobiły na nich wrażenie . Miałem nadzieję , że słowa
Jess dotarły do Liam'a i nie będzie już robił scen zazdrości
Jessice , gdy zobaczy ją z Zayn'em .
- Teraz przyszedł
czas na Harry'ego . Dla mnie ma świetny styl . Sophie ?
- Jest atrakcyjny .
- Em ?
- Jest uroczy .
- Lily ?
- Ma cudowny głos .
- Alice ?
- Ma śliczny
uśmiech i oczy . A dodatkowo te loczki...Jest cudowny .
- Alice , od dawna
wiedziałam , że kochasz się w chłopakach z lokami . Dla mnie
Harry jest niezłym przystojniakiem , ale kocham go jak brata .
Zawsze mi pomagał . Po śmierci rodziców pomógł mi się pozbierać
.To dzięki niemu zawdzięczam to , że tutaj jestem razem z wami .
Po tych słowach
zamurowało mnie . Nie wiedziałem , że tak bardzo są ze sobą
złączeni . Myślałem, że Jess traktuje Loczka jako takiego
przyjaciela . Spojrzałem na Harry'ego . Płakał . Nagle odwrócił
się do mnie . To były łzy szczęścia . Chwilę czekaliśmy , aż
dziewczyny skończyły rozmawiać i ruszyliśmy w stronę domu . Po
całym dniu pełnym różnych niespodzianek byłem naprawdę wykończony .
* oczami Sophie .
Jessica siedziała i
płakała . Chwilę po tym jak chłopaki wrócili do domu zaczęła
nam opowiadać o dzieciństwie . Gdy skończyła opowiadać wiedziałam
, że miała naprawdę trudne dzieciństwo . Sama wzruszyłam się tą
historią .
- Sądzę , że
powinnyśmy pójść już spać . Twoja babcia i brat Jess pewnie dawno
poszli spać .
- No dobra .
Wszystkie ruszyłyśmy
w stronę schodów . Każda z nas na pewno czuła się lepiej po tym
jak mogła powiedzieć co naprawdę czuje . Miłość sama wybiera i my
nie mamy nad tym kontroli z kim będziemy . Ważne jest , aby odwzajemnić uczucie .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej. No i jest kolejny...Do rozdziału polecam piosenkę
The Script & Will.i.am - Hall of Fame ;P
Kolejny już niebawem....



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz