poniedziałek, 26 marca 2012

Rozdział 2. Przepraszam Cię .

Obudziły mnie promienie słońca padające przez okno . Leżałam na kanapie . Za oknem widziałam budzący się do życia Londyn . Próbowałam sobie przypomnieć coś z wcześniejszego wieczoru . Wszystko pamiętałam , oprócz tego co działo się później w limuzynie . Wiedziałam tylko , że był tam ze mną on . I nagle zdałam sobie sprawę , że nie znam tego miejsca .
- Kurde . Gdzie ja jestem !? - szybko wstałam przerażona . Skierowałam się w stronę drzwi . Wyjrzałam przez lukę . Nikogo nie było na zewnątrz . Coraz bardziej zaczęłam się bać . A jeśli mnie porwali ? Wolałam jednak o tym  nie myśleć . Rozejrzałam się dookoła . Stałam w bardzo drogim apartamencie .
- Łał ! ale tutaj jest ładnie . - wyszeptałam .
- No . Dlatego je kupiliśmy . - powiedział ktoś . Nagle zaczęłam wrzeszczeć .
- Cicho ! Chłopaki jeszcze śpią . Wkurzą się , gdy ich obudzisz . - odpowiedział . Po chwili ucichłam rozpoznając głos Harry'ego .
- Przepraszam po prostu przestraszyłeś mnie . - odpowiedziałam . Po chwili na mojej twarzy pojawiły się rumieńce . Po chwili zaczęłam mu opowiadać o wczorajszym dniu . Na koniec go przeprosiłam .
- Nie Jess . To ja powinienem ciebie przeprosić za wszystko . A teraz może coś zjesz ? - zapytał Harry .
- Nie , dzięki . Nie jestem głodna . A tak w ogóle to bym się odświeżyła . Gdzie jest łazienka ?
- Na końcu korytarza . A twoja walizka w pokoju , w którym spałaś - powiedział Harry wskazując drzwi . - Idź , ja tym czasem obudzę chłopaków .
Poszłam do sypialni . Tam ujrzałam swój bagaż . Musiałam znaleźć jakieś fajne ciuchy . Przecież miałam dzisiaj podpisać kontrakt z Jerry'm . Wybrałam szmaragdową sukienkę , czarne bolerko , czarny szeroki pasek i szpilki . Wszystko to kupiłam zeszłej jesieni w H & M . Wprawdzie  nie lubiłam szpilek , ale dzisiaj chciałam wyjątkowo zabłysnąć . Zamykając walizkę wyjęłam wszystkie potrzebne mi kosmetyki i mój ulubiony ręcznik z kotkiem . Wiem , że to może dziwne , ale uwielbiałam zwierzęta , a przede wszystkim był tak duży , że spod niego wystawała mi  tylko głowa . Nie chciałam kusić chłopaków . Potem przeszłam na drugi koniec korytarza . Tam znajdowała się łazienka . Na pierwszy widok wyglądała , jakby została zbudowana dla jakiejś gwiazdy Hollywood . Po środku znajdowała się ogromna rzeźbiona ręcznie wanna . Na przeciwległej ścianie znajdowało się ogromne  lustro . Reszta była równie znakomita . Podeszłam bliżej do lustra . Na swój widok , przeraziłam się . Cały makijaż rozmazał mi się po twarzy . Całą twarz miałam zapuchniętą . Oczy miałam zapuchnięte . Wyglądałam po prostu jak zombie . Postanowiłam wziąć długą kąpiel . Niestety mój organizm po 10 minutach miał dość kąpieli , więc się ubrałam . Makijaż potrwał trochę dłużej , ponieważ musiałam nałożyć dużo podkładu , żeby zakrył mi sińce pod oczami . Wyglądałam jak gwiazda filmowa . Jeszcze tylko .....
- O kurczę ! Zapomniałam wziąć z pokoju biżuterii .
Załamana zakradłam się do mojej sypialni . Nie chciałam , żeby któryś z chłopaków zauważył mnie przed efektem końcowym . Na szczęście chłopaki siedzieli w salonie . Wyjęłam mój ulubiony naszyjnik , pierścionek i bransoletkę . Na koniec założyłam moje okulary kupione w House . Potem poszłam do salonu . Cała piątka jadła na śniadanie płatki przed telewizorem . Żaden mnie nie zauważył , ponieważ prowadzili zaciętą dyskusję , która z  dwóch drużyn piłkarskich wygra Euro 2012 . Podeszłam do nich po cichu .
- Na moje oko żadna z nich . -wtrąciłam się do dyskusji .Nagle wszystkie oczy zwróciły się w moim kierunku .
- U lala , bella . Jak miło cię widzieć . - odpowiedział Louis . - A gdzie to dzisiaj się wybieramy ?
A może to , że będziesz mieszkać z nami przez najbliższy miesiąc  tak cię zadowolił ?
- Że co ?!
- Tylko nie zdziw się  , jeżeli któryś z nas będzie chrapał . - wtrącił się Naill .
- Stop !!! Zaczekajcie chwilę . Mam z wami mieszkać przez najbliższy miesiąc ? - zapytałam .
- No tak . Harry , myśleliśmy , że już jej to powiedziałeś . - odrzekł Zayn .
- No właśnie miałem jej to teraz powiedzieć . - odparł Harry i zwrócił się do mnie . - Jessica , pomyślałem , że może zgodzisz się z nami zamieszkać . Nie ma sensu , żebyś wynajmowała mieszkanie na miesiąc . Później i tak jedziemy w trasę koncertową po Stanach .
Zamurowało mnie . Nie dość , że miałam zamieszkać z chłopakami , to jeszcze miałam z nimi jechać w trasę koncertową po Stanach . Stanęłam wryta .
- Zgódź się ! - wykrzykiwał jeden przez drugiego .
- No dobra .
Chłopaki zaczęli mnie przytulać ze szczęścia . Zachowywali się jak małe dzieci . Usiadłam przed telewizorem obok nich . Czułam , że ten dzień będzie super .

1 komentarz: