Była późna niedzielna noc . Od mojego przyjazdu minęły już trzy tygodnie . Coraz lepiej dogadywałam się z chłopakami . Ciągle wychodziliśmy do clubu , kina lub wesołego miasteczka . Nagraliśmy już wspólnie 10 nowych piosenek . W tym tygodniu wszystko miało się zacząć . W piątek mieliśmy wyruszyć w trasę po Stanach Zjednoczonych . Dla mnie i dla Harry'ego była to świetna okazja na odwiedzenie rodzin . Musiałam zadzwonić do nich i ich uprzedzić . Nagle drzwi mojego pokoju uchyliły się . Stanął w nich Liam .
- Czego nie śpisz ? - zapytał zaskoczony .
- Za dużo myślałam i nie mogłam zasnąć .
- No to się nie dziwię . Może dałabyś się zaprosić jutro na kolację sam na sam . Chciałbym pogadać .
- Okey . Ale nie żartujesz sobie ?
- Nie skądże . - odparł zaskoczony chłopak . - Ale teraz naprawdę powinnaś pójść spać , bo inaczej zemdlejesz .
Gdy tylko wyszedł schowałam się po poduszką . Chciałam piszczeć , ale się powstrzymywałam . W końcu mógłby to Liam usłyszeć i wziąć mnie za wariatkę . Byłam cała rumiana na twarzy . Nie mogłam uwierzyć , że Liam zaprosił mnie na randkę . Przez dłuższy czas ciągle o tym myślałam , więc opisałam to w pamiętniku.
- Pobudka !!! Jak ma się dzisiaj nasze słoneczko ? Dzień jest tak piękny , a ty nadal śpisz ... - powiedział Louis.
- Mógłbyś się zamknąć ?! Ja tu próbuje spać ! - krzyknęłam zniechęcona .
- Sory . Nie chciałem cię denerwować . A tak poza tym kto ci podbił oczy ?
- Co ? Jak to ? Gdzie jest moje lusterko ? - wstałam oszołomiona tym co usłyszałam . Szybko podbiegłam do łazienki . Za moimi plecami stanął Louis i zaczął się śmiać . Na początku się wkurzyłam , ale później zaczęłam się śmiać z żartu Louisa . Wróciłam do pokoju , gdy on w tym czasie budził chłopaków . Znalazłam fajną turkusową sukienkę i baleriny . Wzięłam szybki prysznic i byłam już gotowa . Jeszcze tylko makijaż i parę dodatków . Chłopaki jedli śniadanie .
- To co dzisiaj robimy ? - zapytałam biorąc kanapkę do ust .
- Najpierw jedziemy do Jerry'ego , a później jesteśmy umówieni na sesję zdjęciową . - odpowiedział Liam . Gdy tylko nasze oczy się spotkały , poczułam rumieńce wyskakujące na moje policzki .
- To super . - odparłam .
Dziesięć minut później byliśmy już u Jerry'ego . Dał nam plan na najbliższy tydzień .
- Świetnie . Będziemy występować w czterech miejscach.-powiedział Niall .
- A we wtorek zaczniemy nagrywać teledysk do piosenki . - dodał Zayn .
Godzinę później byliśmy na planie zdjęciowym . Miała to by nietypowa sesja , bo w wesołym miasteczku . Miała promować najnowszą piosenkę . Wygłupiałam się z chłopakami bez przerwy . Na koniec sesji , wszyscy przebraliśmy się w śmieszne stroje . Wróciliśmy do domu po pięciu godzinach sesji . Zapomniałam dodać , że sesja odbywała się dla gazety Bravo . Gdy gwiazdy pojawiły się na niebie , byłam już gotowa do wyjścia . Przecież Liam zbierał mnie na kolację . Nagle w moich drzwiach pojawiła się Roxy .
- Cześć piesku ! Co tam u ciebie słychać - powitałam psa .
Nagle za jej obrożą dostrzegłam kartkę . Okazała się listem od Liama . Napisał tak :
Droga Jessico !
Mam nadzieję , że nie zapomniałaś o naszym spotkaniu . Proszę cię jednak byś
nikomu o tym nie mówiła . Nie chcę , żeby chłopaki się później wygłupiali .
Wyszedłem wcześniej , więc się nie martw o mnie. Będę czekał przy samochodzie .
Liam ; )
Wzięłam kartkę i schowałam ją głęboko w półce , żeby nikt jej nie znalazł . Pogłaskałam psa i założyłam płaszcz.
Gdy tylko wyszłam z domu zobaczyłam stojącego w cieniu Liama . Kiedy wsiadałam do samochodu chłopak już odpalał silnik .
- A to jest dla ciebie . - powiedział podając mi czerwoną różę .
Był ubrany w biały garnitur i czerwoną koszulę . Wyglądał świetnie . Zastanawiałam się teraz dokąd mnie zabiera . Niestety spostrzegł moją dezorientację i się uśmiechnął .
- Dzisiaj kuchnia włoska . To jest moja ulubiona restauracja . Mam nadzieję , że ci się spodoba . - rzekł .
Gdy dojechaliśmy na miejsce , ujrzałam budynek w rzymskim stylu . Liam poszedł zając stolik , a ja poszłam do szatni , a później do toalety , żeby poprawić makijaż . Wchodząc do sali zauważyłam Liama przy stoliku koło okna . Gdy podeszłam Liam wyszczerzył zęby .
- Wow , nie wiedziałem , że wyglądasz tak super . Może zabrałbym aparat .
- Dzięki . - odpowiedziałam .
Specjalnie założyłam moją ulubioną sukienkę z River Island . Była to czarna sukienka z gorsetem , i na dole rozszerzająca się . Szpilki miałam czarne , a pasek czerwony . Na szyi miałam wisiorek - szmaragdowego kruka , a we włosach czerwoną różyczkę .
- To co zamówiłeś ? - spytałam .
- Pizze , a na deser zobaczysz . - uśmiechnął się .
W restauracji zespół zaczął grac , a pizza nie nadchodziła . Zmęczona czekaniem , zaczęłam rozmowę z Liam'em .
- To o czym chciałeś rozmawiać ? - zapytałam .
- Chodzi o to .......... chodzi o ....................... no o ...... - chłopak jąkał się .
- No o co ?
- Może zatańczysz ?
Zaczęłam się śmiać . Widziałam , że Liam znalazł się w nietypowej sytuacji , więc się zgodziłam . Zespół akurat grał wolną piosenkę . Przytuliłam się do niego . Kiedy nasze oczy się spotkały jego serce zaczęło szybciej bić . Poczułam jego oddech na mojej szyi . Jego oczy lśniły w świetle lamp . Nagle nasze usta połączyły się w pocałunku . Po chwili piosenka się zmieniła . Na policzki krótkim wyskoczył mi rumieniec . Chciałam stamtąd wyjść , ale jego ręka mnie zatrzymała w łagodnym uścisku i spojrzał mi w oczy . Zobaczył w nich radość i smutek .
- Proszę , zaczekaj . To wszystko nie tak . Daj mi się wytłumaczyć . - prosił Liam . - szkoda , żeby taka pizza się zmarnowała .
- No dobrze .
Wróciliśmy do stolika . Na początku żadne z nas się nie odzywało , ale ta chwila musiała w końcu nadejść .
Gdy skończyłam patrzyłam w Liam'a wyczekująco . On natomiast nie patrzył się w moim kierunku . Widziałam , że w oczach chłopaka gromadzą się łzy . Chciałam da mu czas na przemyślenie pewnych rzeczy, więc skierowałam się w stronę tarasu . Liam myślał na początku , że kieruję się w stronę wyjścia , więc pobiegł za mną . Stanęłam wpatrzona w niebo , a on za mną . Łzy płynęły mi po twarzy .
- Nie chciałem tego . Nie mogłem się opanować . Przepraszam cię za ten pocałunek . Zależy mi na tobie . Daj nam szansę . Czy możemy zacząć jeszcze raz ? Proszę !? - zakończył Liam .
Przez chwilę się zastanawiałam , lecz dobrze wiedział co odpowiem . Podał mi chusteczkę , a na koniec przytulił przyjaźnie . Dobrze wiedział , że nie chcę takiego związku znamy się dopiero trzy tygodnie . To zbyt krótko , aby kogoś naprawdę pokochać . Uśmiechnęłam się i Liam chwycił mnie za rękę i zaprowadził w stronę stolika . Ledwo usiedliśmy , kelnerka podeszła z deserem .
- To miała być niespodzianka . To ciastko jadłem podczas pierwszej wizyty tutaj . Jest świetne.-powiedział .
Gdy skosztowałam , Liam spoglądał na mnie . Chyba obawiał się mojej reakcji , ale ciastko było pyszne . Miało naprawdę niezwykły smak .
- Naprawdę jest smaczne . - powiedziałam .
Liam'owi jakby nagle ciężar spadł z serca . Sam zabrał się za jedzenie deseru . Po chwili zaczęliśmy rozmowę . Opowiadaliśmy sobie nawzajem różne przeżycia rodzinne . Później Liam zaczął opowiadać o początkach swojej kariery i obiecał mi , że nie będzie się z niczym spieszył ,póki nie będę sama tego chciała. Kiedy zespół zaczął grac szybką piosenkę , Liam znowu poprosił mnie do tańca . Przez całą piosenkę wygłupialiśmy się na parkiecie . Później zdyszani wróciliśmy do stolika . Nagle koło stolika przeszła kelnerka ze spaghetti . Niestety zahaczyła nogą o krzesło . Całe jedzenie wylądowało na garniturze Liam'a .
- No to teraz garnitur będzie ci pasował do koszuli . - powiedziałam i zaczęłam się śmiać .
Liam zrobił się czerwony na twarzy . Kelnerka zaczęła go przepraszać i wycierać .
- To ja może pójdę zapłacić rachunek ,a ty się doprowadzisz do ładu.- dodałam i skierowałam się w stronę barku . Czekałam na Liam'a przed restauracją . Po dziesięciu minutach chłopak pojawił się w drzwiach .
- Uważasz , że to takie śmieszne ? - zapytał , kierując się w moim kierunku .
Zaczęłam uciekać , ale w końcu Liam mnie dogonił i zaczął łaskotać . Po chwili wylądowałam na trawniku , a on na mnie . Przez chwile odpierałam atak , ale w końcu się poddałam . Liam podał mi rękę i wstałam , ale on zbliżył swoją twarz do mojej . Chciał mnie znowu pocałować .
- Nie . - powiedziałam . Liam za to dał mi całusa w policzek .
- Przecież ci obiecałem , że nie będę się spieszyć . - odparł .
Chwycił mnie za rękę i poszliśmy w stronę samochodu . Gdy dojechaliśmy do domu światła były pogaszone.
- Obiecaj , że to nie był nasz pierwszy i ostatni wieczór .
- Obiecuję - powiedziałam i tym razem sama pocałowałam go w policzek .
zajebisty rozdział i czekam na nn :P
OdpowiedzUsuń